|
XVI-wieczny stół wielkanocny
Michał Pszonka, dworzanin hetmana
Jana Tarnowskiego tak oto opisujące w liście do żony śniadanie
wielkanocne, na które zaprosił hetmana wraz z dworem rajca
krakowski Mikołaj Chroberski:
"Mięsiwo miało cudowną powłokę tłuszczu, w różową barwę
wpadającą. Pomiędzy tymi misami stały figury z ciasta przedniego,
wyobrażające dziwnie zabawne historyjki. Poncjusz Piłat wyjmował
kiełbasę z kieszeni Mahometa, a wiadomo że Żydzi i Turcy nie
jedzą wieprzowiny, więc to na nich epigramma było pocieszne.
Na samym środku stołu stał dziwnie piękny baranek z masła,
wielkości naturalnej owieczki; ale jakbych za cały stół rad
był wziął jemu oczy, a wszakoż to były 2 brylanty jak laskowe
orzechy w czarnej oprawie, alias pierścienie ukryte w maśle,
których tylko tyle widać było, ile potrzeba na okazanie oczu.
Tego baranka, na którym wełna maślana nie do poznania była
od prawdziwej, robiła sama Imci Panna Agnieszka z rodzicem
swoim [...] Pomijam inne drobniejsze rzeczy aza już czas przystąpić
do najważniejszych, które i Wasze, Salsiu niemało sobie lubujesz,
to jest: do kołaczów, placków, jajeczników, maczników i Bóg
spamięta ich miana, tych cudaczków rozmaitych, które otaczały
jeden najpoważniejszy kołacz. Kołacz ten był owalny, cyrkumferencji
z ośm łokci, jeśli nie więcej, a jakeśmy tylko weszli do Izby
to nam już pachniał swojemi przyprawami. Po brzegach koło
niego stały różne figurki: Święci dwunastu Apostołowie udani
jak żywo; a wszystko z ciasta [...] . W środku stał Zbawiciel
na Pan Jezus Chrystus z chorągiewką, a nad nim unosił się
anioł na druciku u szabaśnika izdebnego nieznacznie w górze
zawieszony, i zdawało się jakby leciał po niebie i z gęby
wychodziły mu słowa : Resurrexit sicut discit! Alleluia!.
Inne placki wyobrażały rozmaite zjawiska. Zabawiła mnie kąpiel,
bo to był jeden taki placek, co miał w środku sadzawkę z białego
miodu i wyglądały rybki i nimfy kąpiące się, a kupid strzelał
do nich z łuku..."
"W otwartości, szczerości i affekcie staropolskim odbywaliśmy
tę na chwałę Pana Boga katolicką biesiadę; każdy pożył co
chciał, nikt się nie zalał, ale przy wesołym alleluia rozeszliśmy
się..."
Na podstawie: W staropolskiej kuchni i przy polskim
stole, Maria Lemnis, Henryk Vitry, WIW 1983
|