|
s k l a d n i k i :
karp królewski
sok z 1 cytryny
seler
cebula
kieliszek czerwonego wytrawnego wina
skórka cytrynowa
kilka ziarenek pieprzu
1/3 łyżeczki imbiru
szklanka ciemniego piwa
skórka cytrynowa
kostki cukru
5 dkg suchego piernika na miodzie
5 dkg rodzynek
czubata łyżka masła
łyżka powideł ze śliwek
|
Zapomniana potrawa, bez której niegdyś
nikt nie wyobrażał sobie stołu wigilijnego. Dziś myśląc
o wspaniałej kolacji wigilijnej na pierwszym miejscu
stawiamy barszcz, zaraz po nim karpia smażonego lub
też liczne odmiany pierogów. Może warto wrócić do staropolskich
tradycji?
Pięknego karpia królewskiego w wadze
około kilograma zabijamy i skrzętnie zbieramy krew do
naczynia, w którym to sok z połówki cytryny już obecny
jest. Po oczyszczeniu rybę w dzwonki krajmy i po nasoleniu
na 20 minut w chłodne miejsce odkładamy. Następnie wywaru
pół litra szykujemy z selera jednego pokrojonego w paseczki,
dużej cebuli, jednego kieliszka czerwonego wytrawnego
wina, kawałka cienko obranej skórki cytrynowej, kilku
ziarenek pieprzu, 1/3 łyżeczki zmielonego imbiru i soku
z połówki cytryny. W wywarze tym rybę gotujemy, a po
ugotowaniu ostrożnie wyciągamy na półmisek, który to
zrazu w miejsce takie odkładamy by ryba ciepłoty nie
straciła. Wywar przecieramy przez sito cienkie i dodajemy
krwi z karpia, szklankę piwa ciemnego, 2-3 kostki cukru,
łyżkę powideł ze śliwek, 5 dkg ususzonego i utartego
piernika na miodzie wypieczonego, 5 dkg rodzynek oraz
czubatą łyżkę masła. Sos ten przez minut około 15 na
małym ogniu gotujemy, a gdy nieco ostygnie kosztujemy,
czy aby solny dobrze jest i w razie jakimś dosalamy
do smaku. Gorącym sosem rybę ułożoną na półmisku zalewamy.
Można też w sosjerce sos podać a karpia pietruszką ustroić.
|