|
|
|
Boże Narodzenie to najważniejsze święto w polskim roku
obrzędowym. Obchodzone jest bardziej uroczyście
niż w jakimkolwiek kraju europejskim, łączy się
z niespotykanymi gdzie indziej emocjami. Jest to święto
utrwalające więzi z bliskimi i z ojczyzną. Być
może patos tego święta zrodził się z
rozdzielenia w pewnym okresie setek tysięcy
Polaków z krajem i rodziną, odczuwany szczególnie
boleśnie w tym właśnie dniu. Jest to dzień
radości i przymierza, wybaczania i zgody, święto
ciepła i bezpieczeństwa, zapadające szczególnie
w pamięci dzieci obdarowywanych podarkami. Wszystko
to sprawia, iż święto Bożego Narodzenia
zawiera wielki ładunek pozytywnych emocji,
trudny do odnalezienia w innym kraju.
Kolacja wigilijna jest częściowo
odbiciem wierzeń słowiańskich wchłoniętych i
adoptowanych w średniowieczu przez kościół
katolicki. Post w tym dniu jest związany z kościołem,
natomiast wszystkie produkty używane do sporządzenia
wieczerzy wiążą się z wierzeniami dawnych
Słowian, w których to rozumieniu kolacja ta była
ucztą ofiarną składaną w darze mieszkańcom
"innego świata". Przaśny chleb (opłatek),
miód, mak i grzyby są pokarmami mającymi ukryte
znaczenie. Jakkolwiek wieczerza wigilijna jest
bardzo starym obyczajem, natomiast jaj kształt
obecny został nadany dopiero w XIX w. po
spopularyzowaniu się przejętej z Niemiec
choinki.
Wigilia Bożego Narodzenia
ma niezwykle silny charakter wróżebny. Wierzono, iż
w dniu tym woda w potokach zmienia się w miód i
wino, a nawet płynne złoto, lecz moment ten
odgadnąć mogli niewinni i szczęśliwi, w całej
Europie panowało przekonanie, że zwierzęta w ten
wieczór mówią ludzkim głosem, a w niektórych
wsiach do dziś przetrwała tradycja dzielenia się
opłatkiem ze zwierzętami domowymi. Stół
musiał być nakryty białym obrusem, przykrywającym
warstwę siana z której wyciągano źdźbła, które
miały świadczyć o powodzeniu w nadchodzącym
roku. Na stole było przynajmniej jedno puste
nakrycie dla nieobecnych gości. Nikt w tym dniu nie
mógł zostać odprawiany od drzwi.
Siadano do stołu po
ukazaniu się na niebie pierwszej gwiazdki. Głowa
rodziny odmawiała krótką modlitwę i następnie
dzielono się opłatkiem. Wedle tradycji postnych
potraw miało być 12, na pamiątkę 12 apostołów,
a w każdym razie liczba parzysta (liczenie ułatwiał
fakt iż za potrawy uznawano również dodatki ).
Zestawy tradycyjnych wigilijnych dań były zróżnicowane
w zależności od regionu. Najpopularniejszą niegdyś
zupą wigilijną była polewka migdałowa, na
wschodzie jedzono barszcz kiszony , w niektórych
regionach zupę rybna lub grzybową. Ostatecznie
prymat objął barszcz czerwony i uszka z farszem
grzybowym. Same grzyby obecne w licznych potrawach
wigilijnych uchodziły w dawnych wierzeniach za
wykradzione z "innego świata".
Kolejną głównym punktem
menu wigilijnego były ryby. Wśród szlachty szczególnym
powodzeniem obok śledzi cieszył się karp lub
szczupak na szaro (w sosie z krwi ryby, piernika,
karmelu, wina i korzeni) będący specyficznym
polskim daniem. Ponadto podawano ryby w galarecie,
smażone gotowane i pieczone. Na wsi nie
jedzono ich dużo , ponieważ chłopi nie zawsze
mogli je łowić, a lubiane powszechnie śledzie
były często zbyt drogie.
Poza rybami podawano liczne dania postne kraszone
olejem jak kapusta z grochem, kapusta z grzybami,
pierogi z kapustą i grzybami, gołąbki z kaszą, kaszę
gryczaną z sosem grzybowym, kompot z uszu owocowego, bakalie i ciasto. W niektórych
domach dość rygorystycznie podchodzono do postu,
więc ciasta podawano dopiero po północy.
Niezwykle ważnym składnikiem
wieczerzy wigilijnej był mak. Jego właściwości
narkotyczne znane były od czasów prasłowiańskich
i stanowiły symbol snu i łączności z innym światem.
Oprócz sławnych klusek z makiem podaje się łamańce
z makiem (mak utarty z miodem i bakaliami z
dodatkiem kruchych ciasteczek), podawane na Wileńszczyźnie mleko makowe z kruchymi placuszkami (śliżykami),
lwowska kutię (mak, rozgotowana pszenica, miód
bakalie), oraz makowce czyli strucle z makiem, bez
których dzisiejsze święta Bożego Narodzenia Nie
mogą się obejść. Jak widać bardzo często mak łączono
w potrawach z miodem co miło symbolizować
szczęście i powodzenie w życiu. Oprócz makowców
silą pozycję zdobył na polskim stole piernik,
wywodzący się podobnie jak choinka z Niemiec.
|
|
|